jestem iskrą i wiatru powiewem
sobota, 25 marca 2017
Shopping

Pytam wczoraj Juniorkę: jedziesz z nami do sklepu? Na co słyszę: "Do skjepu? Kupić kombajn? Rozbawiło mnie to, a jednocześnie na twarz wstąpiło zaskoczenie. Fakt faktem, że Tata w lutym sprzedał kombajn, z czym Juniorka chyba się nie pogodziła. Mnie za to się marzy rajd po sklepach, bo to spodnie z marynarką by się przydały i jakieś bluzki koszulowe. A i na dobry nastrój przy okazji bym liczyła.

17:45, cien_wiatru_ona , Juniorka
Link Dodaj komentarz »
piątek, 24 marca 2017
Piątunio

Dobrze, że już piątek. Koniec tygodnia, kolejnego zresztą, w którym w pracy byłam wszędzie, tylko nie tam gdzie powinnam. Ale zastępstwa, imprezy, wyjazdy obstawione więc Góra uważa, że OK. Tylko mnie to coraz bardziej denerwuje bo moja robota leży.

Oby na weekend pogoda dopisała to może wymyśliło mi się coś na niedzielę...

11:13, cien_wiatru_ona , porywy wiatru
Link Komentarze (1) »
środa, 22 marca 2017

By zdążyć do pracy wystarczy, że wstanę o 6:30. Ale ostatnio (choć może jest tak jednak od dłuższego czasu) budzę się o 5. Mózg od razu wchodzi na najwyższe obroty myślowe. Czego ja zdecydowanie nie chcę, ja chcę o tej porze spać. Ale nie śpię. Sen zaczyna wracać około 6:20. Tak, teraz to sobie może... Za to już od wczesnego wieczora zaczynam odczuwać brak tej nieprzespanej godziny. hhhmm

poniedziałek, 20 marca 2017

Używając Juniorkowej nomenklatury na określenie rzeczy zaskakujących, tudzież w jakiś sposób męczacych mówię: ŁOOJ. Nie chciało mi się dziś wstać do pracy. Żałuję, że nie poszłam na wychowawczy. Chociaż wtedy, po macierzyńskim, rwałam się do pracy, do ludzi, a uciekałam od zmieniania pieluch i monotonii. I zeszły rok szkolny rzeczywiście był fajny. Poza tym prawda jest taka, że finansowo nie moglibyśmy pozwolić sobie na coś takiego. Teraz zdarza się, że przychodzi na myśl urlop zdrowotny (z wielu względów "nie wyrabiam na zakrętach", a moja psychika nie zbliża się nawet do wymarzonej harmonii). Chciałabym pobyć w domu, z najbliższymi i wyciszyć się. Ale Juniorka od września pójdzie do przedszkola, mój Mąż jest typem szukającego roboty nawet jak do roboty nic nie ma, więc nie wiem czy do końca o to mi chodzi, czy tak daleko posunięta monotonia znowu nie wywoła duszenia się swoimi czterema ścianami.

12:14, cien_wiatru_ona , cień myśli
Link Komentarze (3) »
piątek, 17 marca 2017

Sącze Książęce. Procenty niewielkie, ale podobno chmiel działa uspokająjąco. Uspokajająco... tak, tego właśnie potrzebuję po kolejnych rewelacjach związanych z reformą znaczy deformą. Dobrze, że jutro sobota. Pomyśli człowiek może o czymś innym przez weekend. A w poniedziałek nadprogramowe posiedzenie Rady Pedagogicznej i optymizmu większość z nas się nie spodziewa.

środa, 15 marca 2017
Tylko nie to

W nocy zaczął mnie boleć lewy migdał i coś przeszkadza między nosem a gardłem. Od rana poszły w ruch wspomagacze. Na sobotę mamy bilety na "Czarodziejski flet" do opery. W związku z czym nie mogę się rozłożyć bo i tak już przez ostatnie choróbska musieliśmy zrezygnować z "Księżniczki Czardasza". Chcę się ładnie ubrać, uczesać, umalować i cieszyć innym światem, takie wyjścia doskonale wpływają na mój nastrój.

poniedziałek, 13 marca 2017
Wybrali się

Wczoraj po obiedzie wybraliśmy się na ciacho do kawiarni. Miało być "elegancko" przy stolikach, tłum ludzi i brak miejsc jednak nas zaskoczył. Kupiliśmy ciasta na wynos i wprosiliśmy się na kawę do mojej Chrzestnej.

Chrzest najmłoszego w rodzinie też zaliczony (dla mnie odbębniony). Małżu chrzestnym, dumny i zadowolony (choć to nie pierwsza dla niego taka rola), moje uczucia w tym względzie bardziej ambiwalentne.

piątek, 10 marca 2017
Juniorka kocha

Wczoraj Juniorka zorientowała się, że umie powiedzieć "kocha" więc przez cały dzień chodziła i mówiła, że coś kocha. Na szczęście nas też ;-) a dodatkowo jeszcze nas przytulała przy tym. Mieliśmy dzięki temu dzień wielokrotnego wyznawania miłości i ściskania. Cudne popołudnie, kiedy to rodzicielskie serce ściska ze wzruszenia.

15:01, cien_wiatru_ona , Juniorka
Link Komentarze (2) »
środa, 08 marca 2017
8 marca

To dzień urodzin mojej kuzynki, jedynej ze strony mojej Mamy. Skończyłaby 38 lat. Tymczasem w lipcu miną już 4 lata od tego strasznego zdarzenia, wypadku. Facebook jak co roku wyświetlił przypominajkę o urodzinach. I co ciekawe ludzie tego dnia wchodzili na Jej profil. Pojawiały się, jakby to nazwać, przemyślenia dotyczące śmierci i związanej z nią rozłąki i tesknoty, wirtualne znicze. Dziś też jeden był. Krótko po Jej śmierci przeszkadzała mi myśl, że nie skasujemy profilu, że fb automatycznie "wyrzuca" jakieś nieznaczące i nie na miejscu informacje z nią związane. A dziś sobie pomyślałam, że może dobrze, że jest, że niektórym potrzebne jest by tam wejść i zostawić dla Niej słowo lub znak...

22:12, cien_wiatru_ona , cień myśli
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 07 marca 2017
Potrzebuję

Potrzebuję: spokoju, zapomnienia, wytchnienia, relaksu, zmiany otoczenia. I mimo, że marcowe weekendy wypełniają spotkania rodzinne to co innego mi się marzy. Marzy mi się: wyjazd w jakiejś przytulne miejsce, gdzie Juniorka będzie miała się czym zająć, a ja bym mogła usiąść na jakiejś ławce i gapić się w niebo. W majówkę na pewno wyjazd zorganizujemy w ramach rekompensaty za ferie, ale to jeszcze tyle czekania...

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 241
| < Marzec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
Zakładki:
* a "radością tworzenia upleść welon szczęścia własnych prawd ... przestrzeń tajemną"
*przez otwarte okno zaglądam:
*zamknięte lub przymknięte okna
*zdjęcia oraz teksty zamieszczone na blogu są własnością jego autorki. Bez jej zgody zabrania się ich kopiowania i rozpowszechnienia.