jestem iskrą i wiatru powiewem
piątek, 09 grudnia 2016
Trasa Mikołaja

W zeszłym roku trasa ciężarówek Coca-Coli wiodła przez nasze miasto. Z jakiś względów jednak nie udało nam się tam być, a i Juniorka też była trochę za mała. Teraz już by była świadoma spotkania z Mikołajem i miała by z tego frajdę. Jednak w tym roku najbliższe miasto na trasie oddalone jest od nas o 53 km. Można by się wybrać, ale nie wiadomo jaka to pogoda będzie, bo to potem stanie w kolejce do atrakcji itd., itp. I nie wiem czy się zdecydować. Pomyślimy, zobaczymy...

13:11, cien_wiatru_ona , Juniorka
Link Komentarze (2) »
środa, 07 grudnia 2016
Nasze dzieci - naszym całym światem

W codziennym życiu zdarza nam się zgubić, zareagować irytacją na zachowanie dziecka, podnieść głos, zakazać czegoś dla przykładu. Mnie się tak niestety zdarza, potem tego oczywiście żałuję i przepraszam, tłumaczę o co mi chodziło. Ale w danej chwili jest: akcja - reakcja. A najgorsze jest to, że nawet nam (mnie) nie przejdzie przez myśl, że czas na refleksję może nie być dany. Bo gdyby przeszło, to z pewnością inaczej bym reagowała. Dziś zginęła mała dziewczynka, rówieśniczka mojej Juniorki. I choć znam w zasadzie tylko Jej Babcię (pracujemy razem) to nie mogę się uspokoić. Ciągle myślę, że Jej Mama nie zrobi już jej obiadu (przy którym może będzie marudzić), że przy kolacji nie będzie mówiła "nie baw się jedzeniem", że nie ułoży Jej do snu, że nie będzie przypominała o sprzątaniu po zabawie, że nie będzie prosiła daj się ubrać, że nie zrobią razem tych wszystkich rutynowych czynności, których na co dzień nie zauważamy, już nie wspominając o zabranych chwilach radości i uśmiechu. A na dodatek obraz tego wypadku będzie jej towarzyszył do końca życia. Płaczę, a tego co oni czują nie potrafię sobie wyobrazić nawet w ułamku.

22:37, cien_wiatru_ona , w krainie cieni
Link Komentarze (3) »
wtorek, 06 grudnia 2016
Mikołajki

Przez cały rok ględzę mojej łobuziarce, że Mikołaj wszystko widzi. Nawet dosyć poważnie myślałam o ograniczeniu prezentów dla przykładu. Ale wyszło jak wyszło ;-) Wczorajszego wieczoru odbyło się tradycyjne czyszczenie bucików, co Juniorka czyniła z wielką chęcią i zaangażowaniem. A do jej małych kozaczków zmieścić się musiał: miś Jaś z tegorocznej akcji "Podaruj misia", klocki-wafle i sanki (tylko, że śniegu w pakiecie nie ma). Jaka była reakcja dowiem się później, bo nie wiem czy przypadkiem Juniorka nie zgłosi pretensji o brak lornetki ;-) Kilka dni temu załapała, że od Mikołaja można zażyczyć sobie konkretnego prezentu, no i się zaczęło... z tą lornetką. Uprzedzając fakty powtarzałam, że wkrótce przyjdzie drugi Mikołaj (a może Gwiazdor, do mnie w Święta przychodził zawsze Gwiazdor) i to jemu ten pierwszy przekaże prośbę o lornetkę ;-p

09:30, cien_wiatru_ona , Juniorka
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 05 grudnia 2016
Edukacja wczesnoszkolna

Podziwiam tych, którzy uczą w klasach młodszych. A często są niedoceniani. Ja, po pięciu godzinach z maluchami czuję się jak przepuszczona przez wyżymaczkę pralki frani. Mam nadzieję, że jutrzejsze zastępstwa inaczej się ułożą.

piątek, 02 grudnia 2016
Dziecięca pamięć

Myślałam, że pamięć dwulatka nie jest tak precyzyjna. Juniorka wczoraj wyprowadziła mnie z błędu, a mnie to w sumie nawet szczęka opadła. Na jedno słowo, tylko słowo, "galaretka" przypomniało jej się, że ona raz jadła galaretkę z kuzynką, na początku sierpnia, zrobioną przez Ciocię. I nie mogę się pozbierać. To znaczy, że Juniorka pamięta Ciocię. I ciekawe co sobie takie dziecko myśli (dziecko, które jeszcze nie mówi wszystkiego) więc ciężko jej jest się dowiedzieć, dlaczego zniknęła z jej życia osoba, która wypełniała sporą jego część. Myślałam, że nie pamięta. Myliłam się. Wydaje mi się, że dwulatek nie ma poczucia czasu. A może też ma i dobrze wie, że dużo dni upłynęło od czasu kiedy widziała ją po raz ostatni. Czy czeka na spotkanie i na zabawy z nią?

Jakie to wszystko trudne! I kiedy przejdzie?

10:10, cien_wiatru_ona , Juniorka
Link Komentarze (1) »
środa, 30 listopada 2016
Cztery rzęsy nietoperza

Część szósta cyklu o Zawrociu, które na początku wpasowało się w mój gust. Gdy zaczynałam tą książkę byłam podwójnie, a może potrójnie ciekawa jaka będzie. Ostatnia powieść Kowalewskiej (nie związana z zawrociańskim cyklem nie przypadła mi do gustu), gdy czytałam część piątą wiele się w moim życiu zmieniało (troszkę jak u bohaterki) więc wyobraźnia poszybowała w stronę symboliki, a przede wszystkim byłam ciekawa czy po prostu będzie się dobrze czytało. I owszem, czytało się dobrze, z uwagą śledziłam zagadki. Jest też furtka do kolejnej części więc chyba na nią czekam.

12:04, cien_wiatru_ona , słowa pożyczone
Link Komentarze (2) »
wtorek, 29 listopada 2016
Sezon na sanki

Mąż pożyczył wczoraj sanki. W zeszłym roku było tak mało śniegu, że nawet nie kupiliśmy. Fakt, był raz kulig, ale też na pożyczonych. W tym roku  się kupi jakiś fajny sprzęt, bo i Juniorka już ma z tego wielką, świadomą frajdę. Bałam się, że będzie złazić (bo to nie usiedzi ni chwili), ale rozsiadła się wygodnie, złapała oparcia i "ziu Tata, ziu". Szkoda, że wiało bo przez to zbyt długo nie byliśmy, ale sezon na sanki rozpoczęty. Śnieg też ciekawy. W zeszłym roku, jako 1,5 roczniak, chodziła, patrzyła i to wszystko. Teraz wychodząc jest "wow, hu, hu, ha" i zaraz sięga po śnieg, lepi, ogląda, sprawdza. Oj będzie zawiedziona jak przyjdzie odwilż.

08:46, cien_wiatru_ona , Juniorka
Link Komentarze (1) »
niedziela, 27 listopada 2016
hu hu ha

Mąż pojechał z Juniorką do swojej siostry, żeby dzieciaki się pobawiły. Ja zostałam w domu nadgonić zaległości. W pewnym momencie patrzę, a na balkonie jakoś biało, podchodzę do okna... no tak sypie śnieg. Wyjeżdżali jesienią (Juniorka nawet w butach jesiennych), a wrócili zimą. Ku wielkiej uciesze Juniorki, która pierwszy raz tak naprawdę świadomie zobaczyła śnieg i potrafiła określić co to. Już od progu z entuzjazmem w głosie krzyczała: "ojej, mama, hu hu ha!"

Entuzjazm matki zdecydowanie mniejszy. Mimo, że wiem jak ważny jest śnieg dla upraw w czasie mrozu to nie zmienia to faktu, że nie znoszę jeżdżenia po śniegu, a może śnieg w ogóle toleruje tylko na Boże Narodzenie i w górach ;-)

21:16, cien_wiatru_ona , Juniorka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 24 listopada 2016
Ludzka wyobraźnia

Godzina 7:30, mgła jak 150. Jadę wolniej niż zwykle bo widoczność słaba i nagle z przeciwka wyłania się pan na rowerze, oczywiście ubrany na czarno, bez kamizelki a rower bez światła. Zwymyślałam po cichu lekkomyślność użytkownika drogi, przejechałam kilka kilometrów i zobaczyłam coś gorszego. Podobnie ubrana pani jechała równie nieoświetlonym rowerem, wioząc przy tym dziecko w foteliku na rowerowym bagażniku! Szczęka mi opadła. Przecież kierowca samochodu może mieć równie małą wyobraźnię i nie dostosować prędkości do warunków i co, gdy zauważy takie osoby za późno... Przejechałam 15 km, minęłam 4 rowerzystów, z których żaden nie miał światła ani żadnego odblasku, a tylko jeden miał założoną kamizelkę.

środa, 23 listopada 2016
W ramach ćwiczeń

Byliśmy w... takim dla zobrazowania Centrum Nauki Kopernik, tylko na mniejszą skalę bo znajdującym się w naszym mieście. Jest tam 6 pięter z wystawami więc można sobie wyobrazić ilu jest zwiedzających w jednym momencie. I wszystko było fajnie do momentu komunikatu o ewakuacji. Oczywiście wszystko szło sprawnie, wszyscy zostali wyprowadzeni przed budynek. Przyjechała straż, zaczęła rozwijać węże. Co niektóre dzieciaki zaczęły płakać. Na szczęście wszystko okazało się być ćwiczeniami. Oczywiście nie mam nic do zasadności przeprowadzania takich ćwiczeń, to jest po prostu konieczność. Tylko może przy bardziej sprzyjających warunkach atmosferycznych? Było 10 stopni, ale wiał wiatr i jest to jednak listopad. Chwilę trwało zanim obsługa przyniosła folie ratunkowe, bo przecież wszyscy wyszli tak jak stali. My mieliśmy grupę 8-latków i mimo ich samodzielności trudno nam było opatulić ich w folie, które co chwile podwiewał wiatr. A była też grupa 3-4latków i dla pań opiekunek to było dopiero wyzwania by zapanować nad ich emocjami i zabezpieczeniem ich przed zimnem. Także może lepiej przeprowadzać takie ćwiczenia od wiosny do jesieni?

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 236
| < Grudzień 2016 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31  
Zakładki:
* a "radością tworzenia upleść welon szczęścia własnych prawd ... przestrzeń tajemną"
*przez otwarte okno zaglądam:
*zamknięte lub przymknięte okna
*zdjęcia oraz teksty zamieszczone na blogu są własnością jego autorki. Bez jej zgody zabrania się ich kopiowania i rozpowszechnienia.